Kanał RSS

Moje ostatnie wpisy

  • podsumowanie 2010 roku  :: 
podsumowania czas zacząć tym bardziej, że nie wiem czy aby ten rok należał do tych lepszych czy to

    13 miesięcy temu

  • była delikatną tajemnicą, której nikt nigdy nie odkrył  :: zdjęcie jest z bułgarii, z tych wakacji z których wczoraj wróciłam, zdjęcie 'naszego' kotk

    18 miesięcy temu

  • lednica 2010!  :: tak na zdjęciu ja po prawej jakby ktoś nie wiedział i po lewej moja moja heliś,czyli znana wszystkim

    19 miesięcy temu

  • jutro jutro jutro!   :: tak moje okularki co sobie dziś kupiłam to! z tyłu nie mój laptop xd

tak dzisiaj byłam na kręglach,

    19 miesięcy temu

  • stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie   :: na zdjęciu oto moja wspaniała karinka z moją młodszą siostrą, tak goniąsiebie nawzajem.

co do mnie,

    20 miesięcy temu

  • may angels lead you in.....  :: kurwa, piszę ten notkę od nowa bo mi się przed chwilą skasowała ;x. na zdjęciu moja karinka, na kółk

    20 miesięcy temu


Albumy

Kategorie

Kalendarz


Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby podarować prezent musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

podsumowanie 2010 roku

podsumowanie 2010 roku
Kategoria: inne  

Wyślij na komórkę

podsumowania czas zacząć tym bardziej, że nie wiem czy aby ten rok należał do tych lepszych czy to gorszych. początek roku z tego co mi świta w pamięci nie był chyba zły, sam styczeń przeszedł raczej szybko i z pewnością bezboleśnie, bo tego nie odczuwam teraz. luty wspominam brakiem koncertu spowodowanym moja pierwszą, prawdziwą wizytą w szpitalu. taa, tamten okres pamiętam doskonale, pierwsze leżenie pod kroplówką, potem diagnoza i leki i inne rzeczy. potem moje urodziny, które wspominam raczej zwyczajnie, bez większych fajerwerków. po drodze też były jeszcze ferie zimowe, oczywiście. potem nadszedł marzec, na koniec rekolekcje a jeszcze tropical island był! tak i nasze plany, aby tu świętować 18-stki. święta i po świętach. nadszedł pełną parą kwiecień, testy gimnazjalne tak, siostry i brat pisali <3. potem nadszedł maj a wraz z majem matury! tak czas istanego wolnego z wielu przedmiotów, co było strasznie pozytywną rzeczą, na którą i już czekam. potem wielki wyścig do końca roku szkolnego, kończąc z wysoką średnią. na sam początek czerwca oczywiście lednica, pierwszy ale na pewno nie ostatni raz! drugie spotkanie z helą, pierwsze z agatą. świetna atmosfera, coś niesamowitego. potem koniec pierwszego roku liceum, wreszcie wymarzone wakacje. najpierw wyjazd do tarnowskich gór do heli! poznanie jej rodzinki, zwiedzanie tg, katowic. poznaniu tam paru fajnych osób, pierwsza wizyta w onyxie! oglądanie tam też pana d., łyczek piwa z okazji urodzin coniektórych osób. wyjazd na jurę, moja pierwsza taka prawdziwa wspinaczka, aha spalenie sobie ramion i pleców. i te pyszne lody, aaaach aż mi się ochota na nie zrobiła! pierwsza jazda pks-em też, powrót do domu. przepakowanie i wyjazd do bułgarii, mnóstwo zdjęć. dwa tygodnie pełne wrażeń, opalanie się na plaży i inne rzeczy, które zapadły mi w pamięć. potem z dwa tygodnie luzu i nic nie robienia po czym przyjazd heli do poznania. pokazanie jej całego miasta, spotkanie z matyną i anetą. w tylu miejscach na raz w poznaniu to chyba jeszcze nie byłam! na sam koniec wakacji wyjazd do dzieci, a tam zrozumienie paru spraw w sumie istotnich, ale niekoniecznie istotnych w tej chwili. i kolejny rok szkolny, pełen pracy i wszystkiego. początek adnotamu też. trochę wolnego po drodze, ale i tak za dużo pracy, za mało czasu. we wrześniu coś się zaczęło by coś innego mogło się zacząć. koncert myslovitz i strachów zaliczany do jak najbardziej udanych. w listopadzie happysad oczywiście też udany. w listopadzie dużo szumu, przynajmniej od połowy, za dużo myśli, bieg po oceny tak teoretycznie. choroba w grudniu, wigilia klasowa jak zwykle. potem święta w sumie tak jak myslałam że będę i spędzę a teraz sylwester, a ja znów chora. oby nie był następny rok też taki, jaki będzie zobaczymy!



dziękuję tym co byli ze mną przez cały rok, choćbym przez nich płakała czy była smutna.

dochodzę do wniosku, że jednak nie było tak najgorzej.

ale oby następny rok był lepszy i wszystkim tego życzę!

Link do wpisu:

Komentarze

+ dodaj

lisa
13 miesięcy temu

ładnie :)

lisa: ładnie :)

Reklama
13 miesięcy temu

ukryj reklamy

Dodaj komentarz

treść komentarza:

Komentuj

Poleć to zdjęcie znajomym

podsumowanie 2010 roku  :: 
podsumowania czas zacząć tym bardziej, że nie wiem czy aby ten rok należał do tych lepszych cz

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

 

Ulubione fotoblogi

I am a passenger.

Podsumowując 2010...

Mrówcie .



Ostatnie komentarze

Otrzymane|Napisane

  • brak

Ostatnio odwiedzili